Jesteś tutaj: Główna → Teksty → Zapomniane znaczniki → Skróty i akronimy w języku polskim
Od czasów standardu 4.0 języka HTML
dozwolone jest używanie znaczników ABBR i
ACRONYM do oznaczenia, odpowiednio, skrótów i
akronimów. Jednak, o ile W3C publikując specyfikację
języka HTML zaleca stosowanie tych
znaczników, to WAI w dokumencie WCAG pisze o
konieczności ich
stosowania. Jeśli więc naszym założeniem jest stworzenie strony
dostępnej i poprawnej pod względem struktury, do zasad
W3C należy się zastosować.
Wydawać by się mogło, że standard W3C jest w pewnym sensie nadmiarowy: w powszechnym mniemaniu skróty i akronimy w gruncie rzeczy są bowiem tym samym; dokładniej: skróty winny kończyć się kropką, a akronimy są pisane wielkimi literami.
Jest to prawda, ale tylko po części. Przeczytajmy, co na ten temat ma do powiedzenia specjalista od dostępności stron internetowych (i innych mediów również) Joe Clark. Cytując jego książkę:
Screen readers, however, are too stupid to figure out those nuances. Sentences can end in periods; if a screen reader encounters an abbreviation also terminating in a period, does it indicate the end of the sentence? Capital letters are used for many purposes, and all-caps acronyms can be found in all-caps text ("VAT INCREASE PROPOSED").
Also, let's not be presumptuous about language diversity. Many languages (and some national English variants) do not use periods in abbreviations. Some acronyms (even in English) use upper and lower case. Some languages lack a concept of case entirely but nonetheless use rules for creating abbreviations.
Czytniki głosowe nie rozróżniają tych niuansów. Zdania również kończą się kropkami; w przypadku gdy czytnik głosowy natknie się na skrót zakończony kropką, czy kończy ona treść zdania czy oznacza koniec skrótu? Wielkie litery zaś są używane dla uzyskania różnych efektów i wielkoliterowy akronimy mogą być umieszczone w zdaniach pisanych wielkimi literami (
RZĄD OGŁASZA PODWYŻKĘ PODATKU VAT).Należy również mieć na uwadze różnice w typografii związane z kwestiami językowymi. W wielu językach nie używa się kropek do kończenia skrótów. Niektóre akronimy zaś wcale pisane są tak wielkimi, jak i małymi literami. W niektórych językach wielkość znaków nie ma w ogóle znaczenia, niemniej skróty są w nich również używane.
Tyle Clark. Generalnie wydźwięk jest taki: rozróżnienie na skróty i akronimy jest istotne i nie jest ono ledwie widzimisię World Wide Web Consortium, a istotnym elementem mającym wpływ na treść strony.
Polska Wikipedia definiuje akronim (lub też
skrótowiec) jako specyficzne wyrazy, powstałe przez
skrócenie wyrazeń, składających się z dwóch lub więcej słów;
istnieje też niewielka grupa skrótowców powstałych ze skrócenia
jednego słowa
. O samym skrócie zaś możemy przeczytać, że jest to
skrócony zapis nazwy jednowyrazowej lub wielowyrazowej,
zbudowany z jednej lub kilku liter
.
Akronimem jest więc Pekaes oraz CBOS (wymawiane jako cebos), nie jest nim jednakże nie jest nim PKP, co może spowodować pewnego rodzaju niezrozumienie; skrótem nazwy - a nie akronimem - jest również PZU. W szczególności zaś, drogi Czytelniku, HTML również nie jest skrótowcem.
Skomplikowane? Być może ociupinkę. Jeśli jednak zauważymy, że
skrótowce - w odróżnieniu od skrótów - podlegają odmianie (powiemy
według najnowszych badań cebosu
) bądź też funkcjonują
jako samodzielne słowa (NATO) i sprawa staje
się nieco prostsza.
Przeglądarki (czytaj: Mozilla) stosują delikatne podkreślenie w
przypadku skrótów i akronimów. Internet Explorer rozpoznaje tylko
znacznik ACRONYM i domyślnie podkreśla tylko te
elementy.
Jeśli zależy nam na tym, by strona wyglądała tak samo w
większości przeglądarek, warto dodać regułę CSS; w
szczególności, może to być reguła abbr, acronym {
border-bottom: 1px dasheddotted
gray; }.
A prawda jest taka, że do tej pory sądziłem, że HTML to jednak akronim...