Jesteś tutaj: Główna → PhotoCleaner
Photocleaner jest prostym, pozbawionym fajerwerków i wyrafinowanych narzędzi programem do obróbki zdjęć. Jest tak prosty, że pozbawiony jest możliwości edycji krzywych (aaa!). W zasadzie, jedyne, co można za pomocą tego programu zrobić to:
Niesamowite, nieprawdaż?
Okazuje się, że na potrzeby publikacji zdjęć w internecie jest to aż zanadto.
Interfejs użytkownika po uruchomieniu wygląda tak:
Thrilling, isn’t it?
W górnej części, pomijając rozwijane menu, zasadniczo nie różniące się niczym od innych programów uruchamianych w systemie Windows, mamy beleczkę z przyciskami zadaniowymi:
Od lewej, kolejno mamy otwieranie i zapisywanie pliku, drukowanie zdjęcia, kopiowanie, obrót zgodnie ze wskazówkami zegara i do nich przeciwnie, kadrowanie, redukcję czerwonych oczu, powiększenie, oddalenie, powiększenie do faktycznego rozmiaru zdjęcia, wpasowanie w szerokość okna, wyświetlenie informacji o zdjęciu (EXIF), wyświetlenie pomocy.
Edycja zdjęcia sprowadza się do załadowania pliku i pojeżdżenia w lewo-prawo suwaczkami z sekcji Adjust:
Od góry mamy:
Warto w tym momencie powiedzieć, że zaznaczenie danej opcji i przeciągnięcie suwaczka na „zero” różni się znacząco w swym działaniu od niezaznaczenie opcji: niezaznecznie opcji wyłącza ją całkowicie, zaś suwaczek przesunięty na zero nie tyle nie wyłącza opcji, co sprawia, że efekt jej działania jest bardzo subtelny (ale zauważalny, w przypadku zwiększania kontrastu jest to szczególnie widoczne).
I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o opcje wpływające na wygląd samego zdjęcia; jeśli ktoś ciekawy, to może zobaczyć (po najechaniu kursorem myszki na zdjęcie pojawia się wersja wyjściowa) efekt działania programu – zmiana wyglądu zdjęcia z zaniebieszczonego, małokontrastowego skanu na fotkę, której wyglądu nie muszę się wstydzić i ze spokojnym sercem mogę powiesić w internecie zajęła – nie licząc pracy samego programu, około siedmiu sekund. I to jest główna zaleta PhotoCleanera – zmiany do zdjęcia wprowadza się błyskawicznie.
Z innych funkcji należy wymienić – choć ja traktuję to osobiście jako bajer, bo na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie jednoznacznie określić, czy będę z nich (tych funkcji, znaczy) korzystał – dodawanie ramki i opisu do zdjęcia. Dzięki nim można pospolite zdjęcie zamienić w dzieło sztuki, które ze spokojem ducha można umieścić na, dajmy na to, plfoto i bez zbytniego rozentuzjazmowania czekać, aż kontrolka ocen zamienia się powoli w grubą, czerwoną linię:
Program – w wersji rozszerzonej, uzupełnionej o możliwość przetwarzania wielu plików i tworzenia albumów internetowych – kosztuje 30$ (z VAT-em). Nie jest to wygórowana cena, moim zdaniem przynajmniej, za program, który znakomicie przyspiesza obróbkę zdjęć. Wiadomo, wszystko, co można zrobić w PhotoCleaner można zrobić i w PaintShop Pro, jak i moim ulubionym PictureWindow Pro oraz w darmowym GIMP-ie, ale obróbka zdjęć w tych programach jest – mimo wszystko – czasochłonna. Jeśli zaś chodzi nam o szybkie poprawienie wyglądu zdjęcia w celu umieszczania go w internecie, wydaje mi się, że nie ma lepszej i tańszej alternatywy.