Dlaczego kupiłam kojec dla dziecka

 

Na temat kojca powiedziano już chyba wszystko. Każdy z rodziców ma prawo do własnej opinii, dlatego mam prawo i ja do swojej własnej. Spotkałam się z wieloma opiniami, że kojec to więzienie dla dziecka i że mu się ogranicza przestrzeń, co spowalnia jego możliwości poznawcze i tym samym rozwój. Nie zgadzam się z tym. Natomiast widzę innego rodzaju zagrożenie. Czy ja, będąc sama w domu z dzieckiem jestem w stanie mu zapewnić pełnię bezpieczeństwa? Dziecko zaczyna się przemieszczać od około 6 miesiąca życia. Jedne maluchy robią to nieco wcześniej, inne później. Jednak już, gdy maluch przewraca się z boku na bok, a potem siada zaczyna odkrywać pozytywy wypływające z mobilności. Zatem po wysłuchaniu wielu krytycznych uwag pod moim adresem, jaką to leniwą matką jestem, że mi się nie chce dopilnować swojego dziecka, tylko chcę je zamknąć w więzieniu, a potem po przeczytaniu wielu blogów parenckich i opinii postanowiłam kupić kojec dla dziecka.

 

 

Przekonały mnie głównie opinie dotyczące bezpieczeństwa. Moje maleństwo należy do bardzo ciekawskich i bardzo pomysłowych. Dlatego pozostawienie go do samodzielnego poruszania się naraża je na wiele niebezpieczeństw. W przypadku, gdy ja zajęta jestem w kuchni przygotowywaniem posiłku dla rodziny, nawet nie zauważam chwili, kiedy Jaś wymyka się do pokoju i zajmuje się wyłącznikiem elektrycznym lampy. Tym razem uwagę jego przyciąga wyłącznik innym razem komputer taty albo lekarstwa babci. To wszystko rodzi zagrożenia. Dlatego chcąc chronić moje dziecko postanowiłam używać kojca. Nie jest prawdą, że dziecko zamykamy w kojcu, jak w więzieniu. Przecież to jest przestrzeń jego i tylko jego. Gdy z kojca dziecko zaczyna korzystać od 4 – 5 miesiąca życia, traktuje to miejsce, jako naturalne miejsce pobytu dziennego. Jednocześnie dziecko wie, że co jakiś czas mama znika z pola widzenia i nie jest to źródłem jakiś problemów – dziecko przyzwyczaja się. Kojec też odpowiednio dobrany do wieku i aktywności dziecka może je odpowiednio stymulować do rozwoju. Na przykład przytrzymując się szczebelków dziecko uczy się wstawania.

 

Kojec ma jeszcze jedną olbrzymią zaletę. Dziecko nie tylko ma w zasięgu wszystkie swoje zabawki, ale też kojec to miejsce, które z całą pewnością jest czystsze od podłogi. Zwłaszcza gdy przebywamy z dzieckiem w pokoju dziennym, czy kuchni, gdzie domownicy chodzą w butach. Nigdy nie utrzymamy podłogi, nawet przy największych chęciach, w takim stopniu czystości, jak materac w kojcu. Zatem nasz malec jest narażony na mniejsze ilości zarazków, a także na spotkanie rozmaitego rodzaju śmieci, które, jak wiadomo, lądują często w jego buzi.

Zachęcam więc gorąco do zakupu kojca, jako przedmiotu, który służy naszym dzieciom, aby rozwijały się bez zagrożeń.

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *